piątek, 31 stycznia 2014

Berlin- conference Love Aids Riot Sex










       W okresie tuż przed świątecznym wybrałam się wraz ze swoją pracownią malarską do Berlina.
 W jakim celu? mocno artystycznym ;-)


Konferencja odbyła się w dniach 21-22 grudnia.
 Pierwszego dnia wraz z kuratorem panem Frankiem Wagnerem zwiedzaliśmy otwartą
w zeszłym roku drugą odsłonę wystawy : Sex Riot Love Aids,
następnie udaliśmy się do sali konferencyjnej gdzie
wraz z wybraną grupą studentów z berlińskiej i
kilońskiej Akademii Sztuk Pięknych
dyskutowaliśmy na szereg tematów związanych z Aids,
zastanawialiśmy sie jak możemy ten problem wyrazić w działaniach artystycznych,
przedstawialiśmy także własne projekty i prezentacje.

 Drugiego dnia kontynuowaliśmy prezentacje i rozmowy,
mieliśmy okazję zobaczyć przestrzeń wystawienniczą,
oraz zastanawiać się nad zagospodarowaniem jej.





Dzień rozpoczęliśmy od zakupów i spacerowania po najbliższej okolicy. 
Odwiedziliśmy min. Planet Modulor -jeśli rysujecie, malujecie, tworzycie makiety, 
majsterkujecie, rzeźbicie,
urządzacie biuro lub pracownie to znajdziecie tam absolutnie wszystko!



Oprócz artystycznego asortymentu, można znaleźć tam świetne rzeczy 
do poskładania własnego portfolio,
wszystko do oprawy obrazów, a oprócz tego są jeszcze różne pracownie min.:
projektowania mebli, tworzenia mozaik czy krawiecka, 
które nie tylko sprzedają tam swoje wyroby,
ale można także podpatrzeć ich przy pracy np. ja trafiłam na moment gdy 
w pracowni krawieckiej szyli właśnie mikołajkowe kostiumy xD

haha :D





Niestety nie mieliśmy zbytnio czasu na wycieczki po mieście,
 dość napięty harmonogram ograniczył nam czas do zajrzenia raptem
do kilku znajdujących się w najbliższej okolicy galerii sztuki, księgarni
 oraz kilku sklepów.



 






W naszej okolicy było sporo sklepów z niebanalnym i zabawnym asortymentem xD

















Spotkałyśmy go w jednym z butików, był przeuroczy :)



pistolet! <3 



nawet w restauracjach motyw, który lubię :D


















 Około południa dotarliśmy do naszego miejsca docelowego, czyli do ngbk
tam czekało nas oprowadzenie wraz z kuratorem panem Frankiem Wagnerem
 po dwóch poprzednich odsłonach wystaw Love Aids Riot Sex





 




















 Niektóre prace były wstrząsające, szczególnie te dokumentujące przebieg choroby
uświadamiały jak kruche jest ludzkie życie,
inne mocno metaforyczne lub balansujące na granicy dobrego smaku,
ale jedno jest pewne obok żadnej z tych prac nie można było przejść obojętnie.
Poniżej pokażę kilka wybranych prac, 
wraz z opisem :






 Robert Beck The Feeling of Power, video 1990




Martin von Ostrowski Sperm on Grey, 1988








Peter Koch Hospital - Witching Hour- Dream, woodcut 1987







Gran Fury Kissing Doesn't Kill, 1989, vinyl








Rinaldo Hopf Painter and Death   



Rinaldo Hopf Painter and Death 


 
Rinaldo Hopf Painter and Death 

 









Hunter Reynolds Patina du Prey's Memorial Dress - Documentation, 1993



Hunter Reynolds Patina du Prey's Memorial Dress - Documentation, 1993
 


Hunter Reynolds Patina du Prey's Memorial Dress - Documentation, 1993/2013



Hunter Reynolds Patina du Prey's Memorial Dress - Documentation, 1993/2013
 


Hunter Reynolds Patina du Prey's Memorial Dress - Documentation, 1993/2013







General Idea  Playing Doctor, lacquer on vinyl 1992




General Idea  Playing Doctor, lacquer on vinyl 1992









 Aura Rosenberg The Dialectical Porn Rock, 1987-92



Aura Rosenberg The Dialectical Porn Rock, 1987-92








 Aron Neubert Warmth which only fire can give us- A series of Portraits , 1991-1993



























Jeśli będziecie w najbliższym czasie w Berlinie koniecznie odwiedźcie tą wystawę!

 więcej informacji na temat wystawy znajdziecie tutaj: ngbk.de
możecie też poczytać tutaj: http://www.trueberlin.com/place/ngbk/


Tuż po obejrzeniu wystawy, udaliśmy się do sali konferencyjnej, 
aby porozmawiać o wrażeniach tuż po wystawie, 
o naszych poglądach na temat Aids i osób nią zarażonych, 
a także jak możemy wizualizować ten problem,
 przenieść go na płaszczyznę sztuki i nawiązać dialog z naszym pokoleniem.
Każdy z nas miał także swój czas na wygłoszenie prezentacji po angielsku 
lub omówienie swojego projektu pracy, generalnie o projektach rozmawialiśmy wspólnie, 
każdy mógł wyrazić swoją opinię, była prawdziwa burza mózgów...
Rozmowy toczyły się do późnego wieczoru...











Tuż po wyjściu z konferencji, trzeba było biegiem zameldować się w hotelu,
a potem cóż.... ruszyłyśmy w miasto : )






hotel Plus Berlin, w którym się zatrzymałyśmy











 






Ranek powitał nas chłodem i początkowo deszczem, 
ale potem pogoda zaczęła sprzyjać na tyle, 
że na drugą część konferencji mogłyśmy pójść pieszo, 
mając przy tym miły spacer.








  





 










































 






Druga część konferencji także upłynęła nad rozmowami o prezentacjach, 
oraz oglądaniu przestrzeni wystawowej.











 












Czas szybko zleciał i nim się obejrzeliśmy  pora było opuścić Berlin
 i wracać do domu : )











4 komentarze:

  1. Zazdroszczę...Nie wiem co mogłabym wiecej napisać pod tą notką ^^''
    Oczywiście jako czołowa Legnicka zakupoholiczka zakochałam się w witrynach sklepowych...zostawiłabym w tych sklepach wszystkie pieniadze...

    OdpowiedzUsuń
  2. Och kochana wierz mi, że ja miałam ten sam problem! jednak zakupoholizm czasem skutecznie leczyły ceny, bo 40 euro za mała pierdółkę to jednak konkretna cena...

    OdpowiedzUsuń
  3. super, zazdroszczę takiej fajnej wycieczki :) ciekawy i oryginalny blog- obserwuję :)
    pozdrawiam
    paullista.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję :)))))
    pozdrawiam cieplutko :*
    też obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...